piątek 28 stycznia 2022 imieniny Tomasza i Walerego 1961 - Założenie Amnesty International
Do końca roku pozostało: 0 dni
Język polski
Interaktywna mapa szkół
Język polski Historia WOS Sztuka (plastyka i muzyka) Języki obce Religia i etyka
Matematyka Fizyka i astronomia Chemia Biologia Przyroda Geografia Technika Informatyka
Przedmioty zawodowe WF Ścieżki edukacyjne Wychowanie przedszkolne Nauczanie zintegrowane Więcej
  • MOŻNA INACZEJ...
MOŻNA INACZEJ...

MOŻNA INACZEJ...

Poziom: Gim, LO

    Jednym ze standardowych zadań domowych z języka polskiego na wszystkich poziomach edukacyjnych jest pamięciowe opanowanie tekstu literackiego.
Może warto więc przyjrzeć się praktyce szkolnej w tym zakresie i wprowadzić pewne zmiany.
Najczęściej jest bowiem tak: Nauczyciel zadaje konkretny tekst do nauczenia się na pamięć,
a później "odpytuje" i ocenia. Jest zadowolony, bo postawił wiele stopni, dzieci często też,
bo... każde z nich pracowało na tej lekcji nie dłużej niż 2 minuty (tyle, ile mówiło tekst). Oceny na ogół są niższe od oczekiwań. Bowiem nienaturalność sytuacji "występu" wzmaga stres. W efekcie, ocena, którą uczeń otrzymuje, nie odzwierciedla jakości wykonania zadania, ale jest raczej właśnie stopniem z odporności na stres.
Taka lekcja w zamierzeniu powinna doskonalić nie tylko pamięć, ale przede wszystkim uwrażliwiać na "żywe słowo", kształcić umiejętności interpretacyjne.
Trudno jednak cele te osiągnąć, czy choćby tylko dostrzec jakieś piękno w tekście słyszanym po raz np. trzydziesty. Monotonia i nuda "zabiją" nawet najwspanialszą literaturę. I tak trochę niechcący, gubi się to, co najcenniejsze i mało efektywnie wykorzystuje czas lekcyjny.
    A można inaczej. Podstawową kwestią jest dobór tekstu. Czy naprawdę cała klasa musi się uczyć tego samego utworu, wybranego przez nauczyciela? Taka sytuacja rodzi nie tylko nudę, ale i sprzeciw "psychologiczny". Niechętnie człowiek (nie tylko uczeń) robi to, co musi. Nauczyciel może i powinien pozwolić uczniom dokonać samodzielnego wyboru, zakreślając jedynie ramy: np. pieśń Jana Kochanowskiego, sonet Adama Asnyka, wiersz młodopolski, itd. Taka sytuacja zmusza ucznia do przewertowania tomiku czy antologii wierszy, przeczytania kilku tekstów i podjęcia decyzji. Można poprosić, by uczniowie zrezygnowali z utworów zamieszczonych w podręczniku i starali się nie wybierać tych samych tekstów. Moje doświadczenie pokazuje, że wybory uczniów bywają zaskakująco dojrzałe, świadczą o autentycznym przeżywaniu poezji. Bardzo rzadko najważniejszym kryterium jest "długość" tekstu.
Uczeń uzasadnia swój wybór przed lub po recytacji; ta krótka wypowiedź ma również wpływ na ocenę. Jest też doskonałą okazją do poznania zainteresowań i literackich fascynacji dziecka. Oczywiście, zależnie od wieku uczniów, wypowiedzi te będą miały zróżnicowany charakter. Ważne jest jednak wyeksponowanie podmiotowości ucznia; stworzenie sytuacji, w której dziecko uczy się tego, co jest mu bliskie, co mu się podoba, a nie tego, co mu polecono. Ewidentną korzyść odnosi też cały zespół klasowy. Dzieci słuchają z zainteresowaniem, są ciekawe wyborów kolegów, a jednocześnie mają okazję poznać nowe teksty, przekonać się o różnorodności poezji danego twórcy czy okresu literackiego.

Pewnie zabrzmi banalnie sąd, że poezja potrzebuje, jak każda sztuka, odpowiedniej oprawy, nastroju, odświętności. Wyjątkowy charakter takiej lekcji mogą nadać: rekwizyty, muzyka, wersja śpiewana utworu poetyckiego czy fragment recytacji w wykonaniu profesjonalnym, ale także światło świec, wokół którego - w kręgu siedzą uczniowie i nauczyciel. Ogień skupia uwagę, pomaga się skoncentrować, sprzyja refleksyjności, wycisza. Dlatego nawet, jeśli za oknem świeci piękne słońce, warto zapalić kilka świec. Rezygnacja z ławek ułatwi stworzenie "jednoczącego" kręgu. Uczniowie odpowiadają z miejsca, które zajmują, nie stwarza się więc sztucznego dystansu między mówiącym a słuchającymi. Słuchać też łatwiej, bo nic nie rozprasza uwagi (nie ma chodzenia, głośnego przesuwania krzeseł), a wszyscy są w zasięgu wzroku nauczyciela.
Warto pozwolić, by uczeń recytujący miał tekst "pod ręką". Zwykle nie ma potrzeby korzystania ze ściągawki, natomiast istotny jest efekt psychologiczny. Dziecko nie koncentruje się wyłącznie na jak najszybszym odtworzeniu z pamięci utworu, a bardziej skupia się na interpretacji, sposobie mówienia.
Nauczyciel wystawia oceny, zgodnie z podanymi wcześniej kryteriami, i odczytuje je na zakończenie lekcji, podsumowując pracę klasy.
Tak przeprowadzona lekcja pozwala na osiągnięcie wielu celów, pożytecznych również wychowawczo, i zapewnia bardziej efektywne wykorzystanie czasu. Rozwija nie tylko pamięć, ale przede wszystkim wrażliwość, skłania do refleksji, podkreśla podmiotowość ucznia, minimalizuje stres. Uczy przekazywania tekstu literackiego, ale też i słuchania.
Nie jest to oczywiście "jedynie słuszny" sposób zorganizowania tego typu lekcji, ale jedna z propozycji, pokazująca, że można i chyba trzeba łamać schematy.




Autor: mgr Barbara Smutek
Komentarze + Dodaj komentarz
  • Skąd te bzdury?, Katolik (odpowiedzi: 0)
  • Kiedy przeczytałem ten tekst byłem bardzo ciekaw jaki on ma właściwie cel.Po dość długim czasie skojarzyłem sobie moje różne doświadczenia(znane z życia osobistego),że ta tzw.metoda nie ma żadnego,najmniejszego sensu.Można to bardzo łatwo wytłumaczyć droga Pani magister.Dziecko musi być przede wszystkim pewne,że nauczyciel chce mu pomóc, a nie "zglebić"!!!Stres w tym okresie na lekcji to najgorsza rzecz jaka tylko może się zdarzyć,gdyż umysł dziecka się otępia i "uściśla" co daje bardzo negatywne skutki.Trzeba postawić na rozwój jednostki,bo każdy człowiek jest inny i powinien rozwijać swoje umiejętności na swój sposób.Nie da się jednoznacznie dobrać tzw.metody.Wszystko zależy od dziecka,które żeby się jak najbardziej rozwijać potrzebuje spokoju i pewności siebie, co właśnie stres blokuje.Nauka na pamięć to tragedia.Dziecko musi przede wszystkim nauczyć się myśleć, co pozwoli mu osiągać wielkie rzeczy w krótkim czasie.To właśnie jest najważniejsze!!!Wszystko tak naprawdę zależy od jednostki(nie można go do niczego zmusić),której potrzebna jest pomoc nauczyciela.Nauka na pamięć nie daje tak właściwie żadnego sensu.Najważniejszy jest umysł,który potrafi osiągnąć BARDZO WIELE!!!!!To on jest gwarancją sukcesu na maturze i w życiu.Jeszcze raz pytam: SKĄD TE BZDURY????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
 
Nasi partnerzy:
MEN SchoolNet eTwinning Związek Powiatów Polskich PCSS
Cisco OFEK Przyjazna Szkoła Fundacja Junior FIO CEO
Parafiada net PR Orange IMAX Cinema City WSP TWP
IMAGE PPI-ETC ArcaVir Master Solution Device


Projekt Polski Portal Edukacyjny Interkl@sa
powstał i był realizowany w latach 2000-2011 dzięki wsparciu
Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".


Pytania i uwagi: portal@interklasa.pl

Regulamin portalu /  Polityka prywatności /  Ochrona własności intelektualnej /  Zasady korzystania / 
Wyłączenie odpowiedzialności /  Biuro prasowe /  Zasady współpracy /  Redakcja /  Kontakt

Przejdź na stronę ucznia Przejdź na stronę nauczyciela Przejdź na stronę rodzica Certyfikat sieciaki.pl Przyjazna strona kidprotect.pl