sobota 22 stycznia 2022 imieniny Anastazego i Wincentego 1863 - Wybuch powstania styczniowego
Do końca roku pozostało: 0 dni
Język polski
Interaktywna mapa szkół
Język polski Historia WOS Sztuka (plastyka i muzyka) Języki obce Religia i etyka
Matematyka Fizyka i astronomia Chemia Biologia Przyroda Geografia Technika Informatyka
Przedmioty zawodowe WF Ścieżki edukacyjne Wychowanie przedszkolne Nauczanie zintegrowane Więcej
Lekcja z obrazem w tle

Wstęp

Rubryka: FAJNA LEKCJA
Lekcja to lekcja i nie zawsze da się uniknąć wykładu, notatki i formułki do zapamiętania. Już ziewacie, szanowni gimnazjaliści? Złorzeczycie na nudę i nauczyciela? A może sami przygotujcie nową, fajną lekcję polskiego? Od czasu do czasu polonista zgodzi się radością i z pewnością pomoże w przygotowaniach. My podpowiadamy, co można na takich lekcjach wyprawiać. Do udziału w tej zabawie zapraszamy również nauczycieli.
Fajna lekcja III
"Victor" 16/99

Katarzyna Droga


Tym razem możecie zaimponować nauczycielowi obfitością materiału z różnych dziedzin kultury, a wszystkich wzniosłych. Potrzebne Wam będą: mit, malarstwo i poezja. Czegóż może chcieć więcej nawet najwybredniejszy polonista? Owszem, może - kultury i umiejętności dyskusji, bo lekcja będzie oparta na dyskusji.

Temat lekcji:
Mit o Ikarze i Dedalu - jego wymowa oraz nawiązania w późniejszej literaturze.

Cel lekcji:

  • Utrwalić sobie treść i wymowę mitu ikaryjskiego.
  • Poznać i zinterpretować płótno Bruegla "Upadek Ikara".
  • Poznać, zaprezentować, spróbować zrozumieć wyrażone w wierszach postawy poetów wobec mitu i obrazu.
  • Zaprezentować własne poglądy - wypracować własną opinię o idealizmie, marzycielach i postępku Ikara.

Potrzebne materiały:

  • treść mitu ikaryjskiego,
  • reprodukcja obrazu Bruegla
  • wiersze: E. Bryll "O Ikarach głoszą", S. Grochowiak "Ikar", Z. Herbert "Dedal i Ikar", W. H. Auden "Musée des Beaux Arts", T. Różewicz "Prawa i obowiązki"
  • opowiadanie: J. Iwaszkiewicz "Ikar"




Komentarze + Dodaj komentarz
  • nawiązania, JaQ (odpowiedzi: 0)
  • Sebastian Klonowic (ok. 1545–1602) wykładowca Akademii Zamojskiej. Dał ci Ikarus znać swym testamentem Byś się nie bawił cudzym elementem. Jacek Kaczmarski Lot Ikara Ostrzegał mnie ojciec, gdy skrzydła majstrował, Przed lotem na własny rachunek. Lecz cel mój - świst myśli - zagłuszył te słowa I ścięgna naciągnął, jak strunę. Więc w górę! - Nad głowy, nad stropy, nad ziemię! W poszumie stroszących się piór! Najwyższą świątynię zamyka sklepienie, A ja - nad sklepieniem! Wskroś chmur! Wołają - ślepota! Wołają, że pycha! A ja ramionami w dół niebo odpycham I chwytam w źrenice ogromy oddali, Gdzie wszystko jest małe i wszyscy są mali! Ich rozgwar pochłania Fanfara cisz - Im - lecieć w otchłanie, Mnie - wzwyż! Ich miasto - płat kory w labirynt poryty, Co - martwy - od pnia się odkruszył. Ich państwo - garść wysp dryfujących w błękity, Istnienie ich - trucht karaluszy. Chmur karki pokorne rozpędzam rozpędem, Gdzieś za mną wiatr wyje jak pies; Nie pytam o drogę, dróg szukać nie będę - Ja sam jestem drogą za kres! Wołali - ślepota! Wołali, że pycha! A ja ramionami w dół niebo odpycham, Strop światła rozbijam i jestem za kresem, Pomiędzy bogami! Nad nimi już lecę, Rwę skrzydła piorunem Fanfarę cisz - I kosmos w dół runął! Ja - wzwyż! Skrzydlaty i nagi, wśród światła okruszyn, W igrzyska wpatruję się boże; Ich uczty i walki - jak trucht karaluszy, Ich Parnas - labirynt na korze... Nie widzą mnie, krążąc wokoło jak słońca, - Mgławicą nieludzkich lic - Aż któryś mnie żarem niechcący potrąca I zrzuca bezwiednie - w nic. Na ciemnym tle nieba wypalam ślad jasny, Mój ślad - już ostatni, przelotny, lecz własny I spadam kometą, chwilowym płomieniem Być może spełniając tym czyjeś marzenie I lecę wśród cisz - Ja - żar - drążę ziąb I wszystko mknie wzwyż, A ja - w głąb. Leszek Wójtowicz Legenda Ikara Jak łakomie patrzyło błękitne oko morza Jak spokojnie czekała na straceńca Ziemia Kiedy on zawieszony w ruchomych przestworzach Nagle w ptaka zmieniony chciał się w Boga zmienić Jak łakomie patrzyło błękitne oko morza... Jak spokojnie czekała na straceńca Ziemia Coraz bliżej był jasny zaprzęg Heliosa Trochę wyżej i cugle boskich koni w dłoniach Gra o wszystko zaczęta - albo skok w niebiosa Albo śmierć co jak piorun zaraz go dogoni Jak łakomie patrzyło błękitne oko morza... Jak spokojnie czekała na straceńca Ziemia Pot zalewał mu oczy, topniał wosk na skrzydłach Biały szlak piór gubionych znaczył jego drogę I wkońcu przegrał i minął go złocisty rydwan nie usłyszał nikt krzyku zdławiła go woda Lecz choć tłum się nie zebrał na kredowych skałach Choć nie było pogrzebu przy blasku pochodni Ale trwalsza niż kamień legenda powstała W zamyśleniu tworzona przez jemu podobnych Tych co stawiając ciągle na niepewną kartę Nie bali się najbardziej fatalnego końca Wierząc że warto upaść aby choć przez chwilę Znaleźć się tak wysoko i tak blisko Słońca
 
Nasi partnerzy:
MEN SchoolNet eTwinning Związek Powiatów Polskich PCSS
Cisco OFEK Przyjazna Szkoła Fundacja Junior FIO CEO
Parafiada net PR Orange IMAX Cinema City WSP TWP
IMAGE PPI-ETC ArcaVir Master Solution Device


Projekt Polski Portal Edukacyjny Interkl@sa
powstał i był realizowany w latach 2000-2011 dzięki wsparciu
Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".


Pytania i uwagi: portal@interklasa.pl

Regulamin portalu /  Polityka prywatności /  Ochrona własności intelektualnej /  Zasady korzystania / 
Wyłączenie odpowiedzialności /  Biuro prasowe /  Zasady współpracy /  Redakcja /  Kontakt

Przejdź na stronę ucznia Przejdź na stronę nauczyciela Przejdź na stronę rodzica Certyfikat sieciaki.pl Przyjazna strona kidprotect.pl