Jak to drzewiej bywało

Strona główna O regionie Legendy Stroje Obrzędy i zwyczaje Kapliczki Budownictwo Zespół ludowy Izba regionalna Bibliografia Autorzy Mapa strony

Legendy
 

Poszli za torem

- Ludzie! Ludziska! – ostry krzyk rozerwał zatopione w ciszy miasteczko.
Kto żyw, wypadł z domów na rynek.
- Co się stało? Co się dzieje? – pytał jeden przez drugiego.
- Tatarzy zbliżają się do naszego miasta ! – lamentował posłaniec- już po nas…
Nastała chwila złowróżbnej ciszy. Trwała ona jednak bardzo krótko. Już nawet
nie wiadomo, czyj głos ją przerwał.
- Na dzwonnicę! Trzeba obwieścić wszystkim, co się dzieje!
Józek - dzwonnik popędził co tchu. Już za moment głos z dzwonnicy zwoływał wszystkich. Rajcowie, usłyszawszy smutną wieść, udali się do ratusza.
Lud trwał w oczekiwaniu. Za chwilę zjawili się obradujący.
- Bracia - rzekł najstarszy z rajców-nie pozostaje nam nic innego jak wyprowadzić psubratów w pole. Za mało nas, by w walce stawić im czoła. Wracajcie do domów. Wyprowadźcie konie i przekujcie im podkowy odwrotnie niż zwykle. Tatarzy pójdą
za torem końskich kopyt. Dzięki temu zmylą nasz ślad. Popędzili wszyscy, ile sił
w nogach. Kto tylko znał się na podkuwaniu koni, miał dziś pełne ręce roboty.
Jeszcze chwila i ludność miasteczka była gotowa do ucieczki. Tatarzy, dopadłszy wreszcie granic miasteczka, osłupieli, gdy zobaczyli, że w mieście nie ma żywego ducha. Spostrzegli jednak, świeże jeszcze, ślady końskich kopyt
i popędzili „za torem”. Tak to, dzięki pomysłowości rajców, miasteczko ocalało. Na pamiątkę tego wydarzenie nazwano je Zatorem. Tę dumną nazwę nosi nasze gminne miasteczko aż po dzisiejszy dzień.


„Szlak handlowy z Krakowa
tędy na Śląsk prowadził,
a gród drogę zamykał lub rzekę,
stąd Zatorem się zowie,
a w swym herbie pierwotnym
ma na tle czerwonym
trzy miecze.”
 

Tak śpiewamy o naszym mieście w jednej z piosenek. Zainspirowała ją legenda, która wiąże się z naszym gminnym miastem. W XII wieku na pograniczu Śląska i Małopolski stał graniczny gródek. To maleńkie wówczas miasteczko strzegło szlaku handlowego, który prowadził z Krakowa
na Śląsk. Nazwa miasteczka miała oznaczać zamknięcie, czyli „zatorowanie” drogi lub rzeki Skawy, którą także transportowano towary.