Jak to drzewiej bywało
![]()
Kapliczki
Pamiątką po naszych przodkach i zdarzeniach,
w których mieli oni swój udział (często owianych legendą) są przydrożne
kapliczki (konserwowane
i odnawiane przez rodziny bądź sąsiadów założycieli). Stawiano je zwykle z
inicjatywy ludzi prywatnych lub też całych społeczności wiejskich. Kościół, mimo
że zachęcał do zbożnego dzieła, nie miał zwykle bezpośredniego wpływu na ich
powstawanie. W wioskach panował zwyczaj uzyskiwania zgody od miejscowego
proboszcza na postawienie kapliczki. Księża mieli także swój udział w
dopełnieniu dzieła budowy. Kapłan dokonywał symbolicznego przemienienia
kapliczki – budowli, w kapliczkę – obiekt sakralny. Ceremonia poświęcenia była
niezwykle doniosłym wydarzeniem w życiu mieszkańców całej osady wiejskiej,
stanowiła ogromne, emocjonalne przeżycie religijne.
Mimo iż nasze wioski są maleńkie, w każdej z nich stoi przydrożna kapliczka (w
Laskowej dwie). Fundowano je nie tylko z pobożności, ale – częściej – z potrzeby
serca. Kapliczki te do dziś pełnią ważną funkcję kultową. To właśnie przy tych
kapliczkach gromadzą się – zwłaszcza dzieci - na nabożeństwa majowe. Pośród
pieśni śpiewanych wówczas z tej okazji, jak
„Cześć Maryi”, „Chwalcie
łąki umajone”, czy „Po
górach i dolinach”, bardzo często rozbrzmiewa ulubiona
na tym terenie pieśń:
Do Twej
dążymy kaplicy,
Co z brzegu czeka nas,
Wśród wichru, nawałnicy,
W pochmurny, słotny czas.
![]()
Przydomowa
kapliczka w ogrodzie należącym dziś do Pani Marii Zacnej z Laskowej
została
wzniesiona w 1956 r. jako wotum wdzięczności.
Kapliczkę tę ufundowała matka
Pani Zacnej – Pani Władysława Dąbrowska, dziękując w ten sposób Matce Bożej
za zdrowie, które – przez Jej wstawiennictwo - odzyskała córka Małgorzata.
Dawniej przy skrzyżowaniu drogi wiodącej z Zatora do Spytkowic i Trzebieńczyc stała kapliczka Trójcy Przenajświętszej. Kapliczka ta została doszczętnie zburzona przez Niemców w czasie II wojny światowej. W tym samym miejscu tuż po wojnie mieszkańcy wiosek ustawili krzyż. Stoi on tutaj do dzisiaj jako dowód wdzięczności Bogu za ocalenie naszych wiosek z pożogi wojennej, a miejsce to wśród tutejszych ludzi nazywane jest potocznie „Krzyżówką”.
Przy drodze do wioski stoi modrzew stary. W
jego cieniu zaś kapliczka wotywna.
Wznieśli ją mieszkańcy Trzebieńczyc tuż po zakończeniu II wojny światowej.
Ofiarowali ją Bogu z wdzięczności za przetrwanie wojennej zawieruchy.
W 1955 roku Pan Jan Kajdas wybudował w Laskowej kapliczkę wotywną, która do dziś stoi w zagrodzie Kajdasów, tuż przy drodze wiodącej do wioski.
Stoi jako pamiątka wielkiej wdzięczności Pana Kajdasa za uzdrowienie jego dzieci.