Legendy i podania - Legenda o młoszowskiej wiedźmie


Legenda o młoszowskiej wiedźmie
          W dawnych czasach w chacie postawionej na uboczu wsi Młoszowa mieszkała pewna kobieta. Dom omijany był z daleka, ludzie spoglądali w tamta stronę z zabobonnym lękiem, bali się nawet wymówić na głos imienia mieszkającej tam kobiety. Powszechnie uważana była za wiedźmę, która swoimi czarami dokucza okolicznej ludności. Bywały dni, gdy dom otaczały tak gęste mgły, ze ludzkie oko nie było w stanie nic dostrzec. Do mieszkających najbliżej ludzi dochodziły odgłosy wycia, gwizdów i pohukiwania Znak, że kobieta miała tajemniczych gości z piekła rodem. Śmiałkowie, którzy próbowali podejrzeć, kogo gości w swoim domu czarownica odrzuceni nieziemska sił od płotu budzili
się z dala od swoich domów i przez długi czas głosu z siebie nie mogli wydobyć. Czas upływał, ludziom coraz bardziej dokuczałym niecne praktyki wiedźmy. Radzono, w jaki sposób się jej pozbyć. W końcu postanowiono iść po porannej mszy rozprawić się raz na zawsze z czarownica. Orszak uzbrojony w święte obrazy i krzyżyki, z modlitwam na ustach ruszył w kierunku przeklętej chaty. Z boska pomocą udało się pojmać kobietę, skrępowana poświęconym powrósłem nie mogła się uwolnić. Została doprowadzona na wznoszące się na wsią wzgórze. Tam zgodnie z wyrokiem starszyzny powieszono czarownicę a jej dom spalono. Przez długi czas wzgórze nazywano na pamiątkę zdarzenia - Łysą Górą.
Stroje Podziękowania Zwyczaje i wierzenia Muzyka Przewodnik Bibliografia Literatura Architektura Opis regionu Dalej