Gody   #   Wielkanoc   #   Zielone Świątki   #   dożynki   #   pierzaki   #   andrzejki   #   ślub
 
Oskar Kolberg opisuje wigilię świętego Andrzeja przed wiekiem następująco:
 
"W okolicy Chełma dziewczęta biorą wieczorem po garści nasienia lnu na rękę, idą w kąt chaty i siejąc go mówią: 
Andriju! – lon siju,
Daj Boże znaty - z kym budu braty.
Albo: wylewają z wosku małą miseczkę (czaszoczku) i maleńką świeczkę. Puszczają obie te rzeczy na wodę w wiadrze lub misce, myśląc sobie imię ulubionego chłopca. Jeśli płynąc zetkną się obie te  woskowe odlewki, osoby pomyślane zejdą się i połączą ze sobą. Jeżeli zaś zejść się one nie mają, świeczka przypłynąwszy do czaszeczki zacznie pryskać jakby pluła, wtedy nie można się spodziewać upragnionego związku.
Albo: mierzy każda swym trzewikiem przestrzeń izby w chacie od ściany do ściany; jeżeli przy końcu wypadnie czubek trzewika, to pójdzie za mąż; jeżeli pięta, to nie.
Albo: pozwija każda swoje wstążki w pęczki, i włożywszy je w nieckę włazi na komin i potrząsa niemi, ku czeluściom takim ruchem niecki, jak się robi pałając krupy; której pęczek wstążki naprzód w czeluście wleci, ta dziewczyna najpierw pójdzie za mąż.
Albo: rozkładają każda od siebie po pierogu na środku chaty, i wołają do nich psa; której pieróg najpierw pies porwie, ta pierwsza pójdzie za mąż.
Albo: wyszedłszy na podwórze, chwytają pierwszy lepszy kołek w płocie, mówiąc przy nim: wdoweć, przy następnym: mołodeć, i tak na przemian aż do końca płotu; który będzie na ostatku, ten ma stanowić przepowiednię czy dziewka dostanie wdowca czy młodzieńca." 
 
Poetki ludowe z Brzeźna  w swoich wierszach również utrwaliły zwyczaje związane ze Świętym Andrzejem:
Andrzejki
Mokre płateczki śniegu na głowę z nieba lecą,
Zapada wczesny wieczór na dworze ziąb i plucha,
Lecz okna wiejskich domów wesołym blaskiem świecą.
Z drzwi często odmykanych gwar młodych głosów bucha.
Naszym dziewczynom przyszedł do głowy pomysł nowy,
Ażeby znów odnowić piękny obyczaj stary,
Urządzić wspólnie dzisiaj tu wieczór andrzejkowy
I wywoływać wróżby i czynić czary-mary.
Jak sikoreczki modre obsiadły stół wokoło
I tak jak sikoreczki wesoło coś szczebioczą.
W izbie jest cichuteńko, przytulnie i wesoło:
Dziewczęta wróżby czynią, szepczą coś i chichoczą.  
Polana drzewa liczą i leją wosk na wodę,  
Karteczki z imionami na noc pod głowę kładą.
Ich matki w to wierzyły, gdy były takie młode,  
Skąd w  wieczór pies zaszczeka, z tej strony swaty zjadą.
       Izabela Balik 
Andrzejki
Andrzejkowy wieczór, gwiazdeczki migają,
kto im przeznaczony, ten się przyśni nocą.
Zbuduję studzienkę, on przyjdzie po wodę,
żeby był kawaler, żeby miał urodę.
Andrzejkowe gusła to panieńskie czary,
zliczę w płocie kołki, czy będzie do pary.
I kołacz upiekę, na przyzbie położę,
jedz, kundlu, a żywo. Nie trącił o dziwo!
Więc jeśli nie wyjdę za mąż za nikogo,
starą panną będę. Brr! Dziewczę, niebogo.
Andrzejkową nocą gwiazdeczki mrugają,
te się pary łączą, co szczerze kochają.
Bo w szczerej miłości tkwią największe czary,
niech ją w sercu nosi i młody, i stary.
       Michalina Borodej

 

Młodzież naszej szkoły poznaje dawne zwyczaje i obrzędy i utrwala je - na przykład w formie opracowań, albumów, gazetek tematycznych i prezentacji multimedialnych. Rokrocznie pod koniec listopada odbywają się wieczory wróżb, podczas których leje się wosk i ustawia buty.

Andrzejki 2000
(wł. Ewa Szymczuk)

Andrzejki 2004
(wł. Anna Jabłońska)