pisanki   #   rzeźby
 
Ewa Szymczuk - wnuczka Izabeli Balik, współorganizatorka "Muzeum u Cioci Mazurkowej" w Brzeźnie jest częstym gościem warsztatów pisankarskich, organizowanych w szkołach i przedszkolach na terenie Brzeźna, Chełma i okolic – z wielką cierpliwością wyjaśnia wtedy dzieciom zasady wykonywania zdobień. W swoich dokumentach posiada wiele podziękowań za wspaniale przeprowadzone zajęcia.
 
Pisanie pisanek stanowi dla pani Ewy okazjonalne, związane z porą roku hobby, o którym tak opowiada:
"Moi pradziadkowie kupili w Brzeźnie folwark. Przyjechali całą rodziną z Chmielnika koło Rzeszowa. Zamieszkali tu, jednak panujący w tym czasie tyfus spowodował, że duża część rodziny zmarła. Pozostali przy życiu babcia, jej siostra i brat przenieśli na ziemię chełmską wiele z kultury rzeszowskiej. Jedną z nich była umiejętność pisania pisanek. Pisano techniką batikową, która polegała na nakładaniu wosku na zagotowane jaja zwykłą szpileczką lub gwoździem. Biorę czysto-bielusieńkie jajko, gotuję i myję, potem rozgrzewam wosk, w ołówek wbijam szpileczkę o łebku odpowiednim do pisania i nakładam symetryczne wzory rozgrzanym woskiem. Następnie wkładam upisane jajko do rozpuszczonej farby. Kiedy jajko osiąga odpowiedni kolor, wyjmuję z farby i suszę. Po osuszeniu, ogrzewam jajko nad ogniem, tak żeby wosk rozgrzany dał się łatwo zetrzeć.

Pisania pisanek uczyła mnie i mojego brata babcia. Ja rysowałam wzory na papierze, a brat pisał z babcią wzory już na pisankach. Kiedy babcia nas uczyła pisania pisanek, wosk rozgrzewała wstawiając metalowy pojemnik z woskiem na kuchni. Potem mój ojciec konstruował takie pojemniczki na metalowym wsporniku, podgrzewaliśmy wosk świeczką. Teraz unowocześnił to stosując podgrzewacz elektryczny. Psycholodzy twierdzą, że ci, którzy piszą pisanki mają wiele pozytywnych cech charakteru. Na pewno muszą mieć dużą wrażliwość z tego względu, że muszą umieć na tyle obserwować przyrodę, aby umieć zastosować jej wzory podczas pisania pisanek. W umiejętności pisania pisanek ważna jest cierpliwość, dokładność i staranność."

Ewa Szymczuk swój wolny czas wypełnia również tkaniem, wyszywaniem, szydełkowaniem oraz tworzeniem pięknych obrazów z materiałów roślinnych. Jednak przede wszystkim kultywuje rodzinne tradycje pisania pisanek, które zaowocowały wieloma kruchymi arcydziełami, wychodzącymi spod jej ręki. Część swoich prac zgłasza do konkursów „Palmy i pisanki” organizowanych przez Chełmski Dom Kultury, otrzymując często pierwsze nagrody (np. w latach: 1997, 1998, 1999).
 

Pisanki - podarunki.
 

"Dom" - jeden z obrazów tkanych przez Ewę Szymczuk.

            

Ewa Szymczuk i jej pisankowe arcydzieła.
 fot. Renata Górska