Według Oskara Kolberga ubiór kobiecy na Ziemi Chełmskiej  sto lat temu wyglądał nastepująco:
Ubiór kobiecy z następujących składa się części... sukman zwierzchni sukienny jest jednakowego dla obu płci kroju. Takież same też mężczyźni i kobiety noszą kożuchy i kłapcie. Czasami atoli sukman kobiecy ozdobniejsze nieco miewa wyszycia. Niektóre z majętniejszych kobiet ... mają sukman z granatowymi karwaszami (u rąk i na piersiach) wyszywany czerwonym i niebieskim sznurkiem; kołnierz u niego jak i u koszuli stojący, dosyć wysoko zachodzi pod szyję.
Spódnicę (fartuch, chwartuch) noszą kobiety konopną, domowej roboty (bo każda tu umie tkać płótno i tylko niekiedy oddają to tkacza), a więc białawą, z czerwonym (karmazynowym) wrobionym w kilka rzędów cienkim szlakiem czy pasem u dołu. Czasem spódnica jak zapaska bywa perkalową. Na co dzień noszą niektóre kobiety spódnice płócienne gęsto nakrapiane błękitno, czyli drukowane na niebiesko (malowanky).
Fartuszki (zapasky) bywają długie, białe, z takimże jak spódnice karmazynowym szlakiem u dołu, któremu niekiedy i parę niebieskich dodanych bywa nici. Białość chwartucha i zapaski, że te z domowego paczesnego robione są płótna, jest nieco przyćmioną, szarawą; szczególniej chwartuch robią z nowego płótna, więc choć bielone, nie pozbywa się ono jednak przyrodzonej szarości. Używają też często zapaski zamiast płachty (radiuszka).
Zapaska ukazuje się bielszą niż chwartuch gdyż najczęściej szyje się z przechodzonego już chwartucha, więc przez długie używanie bieleje. Bieliznę w ogóle nazywają tu chusty v. szmatia.
Bałchwa, jest to bawełna czerwona, która kobiety wyrabiają i wyszywają sobie szlaki na zapaskach, fartuchach i zawijkach.
Włosy kobiet zamężnych zwinięte (nie splecione, gdyż tylko dziewczęta zaplatają warkocze „kosu plesty”; mężatka zaś, ostatni raz do ślubu rozplotłszy włosy, nie splata ich już więcej do końca życia), - na wierzchu głowy z tyłu, na obrączce przędziwem okręconej zwanej chamełka (khymbałka), przykrywają się kapturkiem z kolorowego perkalu lub z białej bawełny na drutach zrobionym, nie zachodzącym pod brodę, tylko wiążącym się nad czołem. Bez takiego kapturka, lub bez związanej chustki, z gołą jedynie głową (jak dziewka), nie godzi się chodzić mężatce, równie jak i kwiatka włożyć we włosy. Włosy nad czołem, noszą mężatki i dziewczęta przycięte jak grzywka (zowią je paruha, paruga) i spuszczają je na czoło, na równi z brwiami. Po domu w lecie, chodzą zwykle niewiasty bez chustki, a tylko w owym perkalikowym kapturku na włosach okręconych na chamełkę. Dziewczęta zaś okręcają głowę warkoczem, pozatykawszy we włosy kwiatki.
Dalsze ubranie głowy kobiety (osobliwie do wyjścia) stanowi perkalowa, kwadratowa duża chustka biała lub kolorowa, najczęściej czerwona z żółtem lub zielonem w kwiaty, z czerwonemi strzępiastemi brzegami, którą założywszy na ukos, obwiązują nią głowę od czoła do karku, zostawiając wiszący z tyłu koniec. Niekiedy miewa ona i obrąbek (rub).
W domu noszą na głowie białą, domowej roboty zawijkę kształtu ręcznika, z wrobionymi na końcach karmazynowemi lub różowemi szlakami, którą zawijają na głowie, okręcając i pod brodą. Zawijka taka zowie się rucznyk (ręcznik), lubo czasami i chustką lub namytką, albo i zawuj’em ją nazywają.
Do ubrania i wyjścia, jak również do oczepienia się po  ślubie, noszą mężatki biały, długi bo aż siedmiołokciowy rańtuch, (na półtora łokcia szerokości), którym okręcają się po głowie i szyji, spuszczając oba końce długo i szeroko po wierzchu sukmany. Każda zamężna kobieta chowa taki rańtuch do trumny, by w nim być pogrzebioną.
Na sukmanie do wyjścia opasują się kobiety pasem (pojas) to jest taśmą kolorową. Podobną taśmą przepasują się i na koszuli w lecie, mocno się nią zawsze ściskając. Gorsetów ani mężatki ani dziewki ... nie noszą.
Niekiedy służą do ubrania spódnice bawełniane w białe i czerwone paski; powszedniejszemi atoli są perkalowe białe, nigdy kolorowe.
Koszule do ubrania strojniejszego są również białe perkalowe (kramnaja soroczka). Koszula taka, wyszywana czerwono na kołnierzu i ramionach, jest także ubraniem świątecznem w lecie, w czasie upału, - obok spódnicy i zapaski białej i na głowie chustki (kolorowej). Na co dzień koszula z grubego płótna u szyji zawiązuje się ponsową wełnianą życzką (tasiemką). Zwykła ta koszula choć uboga, ale jest chędoga. Lubią bowiem czystość...
Do ubrania noszą na szyi pęki różnokolorowych wstążek (stynga); na plecy spuszczają kilka długich wstążek. Paciorki noszą tanie i szklane, jednym lub dwoma rzędami; korali nigdy.
Trzewiki (czerewyky) czarne skórzane z kokardami z życzki i pończochy (panczochy) białe wełniane, noszą jedynie do ubrania strojniejszego. Zwykłem obuwiem codziennym tak u mężczyzny jak i kobiet, są łykowe plecione łapcie (postoły) wkładane na nogi owinięte onucą, które okręcają sznurkami po nad kostką; sznurki te zowią się zawołoky. W lecie chodzą boso."
„Włościanie od Sawina” 
(Oskar Kolberg, Dzieła Wszystkie. Tom 33. Chełmskie część I, Kraków 1890).