- Powiedz
moja muzo
- Jakby
tu napisać
- wiersz
trafny, udolny
- od
przykrych niesnasek
- i
zasadzek wolny.
- Wiersz,
co od chwili narodzin
- świetną
mógłby być gwiazdą,
- by
zachwycał ludzi
- swoją
zwrotką każdą...
- O,
żebym ja umiała
- pisać
wiersze białe
- może
bym też kiedy
- pieniążek
wygrała?
- Lecz
ja piszę zwrotki
- zwykłe,
rymowane
- słowa
są to proste
- więc
nie nagradzane
- I
czemu ja piszę?
- i
próżno się łudzę
- myśli
próżno zbieram
- daremnie
się trudzę
- już
nie wiem po raz który
- za
to pióro chwytam
- powiedz
mi moja Muzo:
- ja
się ciebie pytam...
- (6I
1989 r.)
-
- ***
- Może
nawet nieporadne,
- Jak
też wcale nie najlepsze
- Dla
Muzeum Wsi Lubelskiej
- Przekazuję
swoje wiersze.
- Poświęcam
ten album cały
- Dla
ojczyzny, dla jej chwały,
- Niechaj słowa
w tym zeszycie
- Służą
ludziom należycie.
- Co
mi serce dyktowało,
- Pióro
na papier przelało,
- A
kreśliło z szczerej chęci,
- Dla
potomnych – ku pamięci!
-
- ***
- Jak kwiat
rozmarynu
- kwiat pąsowej
róży
- niech moje
pisanie
- wszystkim
ludziom służy,
- niech się
w krąg roztacza
- serc wzniosłych
powstanie,
- ludziom
dobre słowo:
- poecie –
uznanie!
-
Michalina Borodej
|