- Legenda
o siłaczu Krzysztofie
- Przy
pięknym i bogatym grodzie
- W
jakimś dalekim dziwnym kraju
- Gdzie
psy z kotami się zgadzają
- A
nawet ludzie żyją w zgodzie.
- Płynęła
tam szeroka rzeka
- Z
szumem toczyła bystre wody
- Żył
tutaj Krzysztof siłacz młody
- Co
na wędrowców zwykle czekał.
- Za
dobre słowa albo grosik
- Śmiało
wstępował w rzeki tonie
- Ludzi
i z karetami konie
- Często
na drugi brzeg przenosił.
- Czuł
w sobie taką moc olbrzyma
- I
pragnął o tym się przekonać
- Czy
gdyby świat wziął na ramiona
- Mógłby
jak Atlas go utrzymać?
- Raz
gdy w południe przysnął trochę
- Słyszy
za sobą krok nieśmiały
- Widzi
chłopczyna stoi mały
- I
tak powiada cichym głosem.
- Że
sam wędruje w świat daleki
- I
zgubił srebrny grosik w lesie
- Prosi
niech Krzysztof go przeniesie
- Na
drugi brzeg szerokiej rzeki.
- Siłacz
z chłopczyną wchodzi w fale
- Lecz
taki ciężar go przygniata
- Jak
gdyby cały ogrom świata
- Nagle
na barki mu się zwalił.
- Ostatkiem
siły bród pokonał
- Na
brzegu rzekł „Chłopczyku mały
- Ciążyłeś
mi jakbym świat cały
- Wraz
z tobą dźwigał na ramionach”.
- „Dźwigałeś
ze mną ziemię całą
- Wszystko
co dobre i złe w świecie
- Ja
jestem Chrystus” rzekło dziecię
- I
w mgle błękitnej się rozwiało.
- A
choć to tylko jest legenda
- To
kiedyś mogło tak się zdarzyć
- Dziś
dla wędrowców i tragarzy
- Most
długi oba brzegi sprzęga.
- Pod
nim ta sama rzeka płynie
- I
słońce jak przed laty świeci
- A
wiele naszych polskich dzieci
- Z
dumą to piękne imię nosi.
- Morał
- Siła
z dobrocią połączona
- Na
takich ludzi możesz liczyć
- Dlatego
pewnie podróżnicy
- Krzysztofa
mają za patrona.
- Izabela
Balik
|