biografie   #   wiersze   #   proza   #   bajki i legendy   #   zagadki i fraszki 
 
Kurze debaty
Tuż za górą, za góreczką,
Koło młyna niedaleczko,
Stała niska, stara chatka.
Przy niej wierzba rosochata,
Obok wierzby krzywy płotek,
A na płocie bury kotek,
Gdzie na dole, u pokrzywy,
Spotykały się kumoszki,
Jarzębate, pstre kokoszki,
Jarzębatki gaworzyły:
- Droga kumciu, kumciu miła,
Wielkie dziwy na tym świecie.
Pierwsza kokosz drugiej rzecze:
- Dziś nas dziatki nie słuchają,
 Z gniazda śpiesznie ubiegają,
Gdy niesforne a leciwe,
Do roboty zbyt leniwe.
Ale gdy ziarnko zobaczą
Na skrzydełkach biegną, skaczą,
Próżno kumciu wołam, gdaczę.
- Moja kumo - rzecze druga,
Kłapiąc dziobem, oczkiem mruga,
Poprawiając lśniące piórka
(Bo strojnisia była kurka),
Własne dzieci pomawiała,
Że też równie są zuchwałe:
Czynią psoty niebywałe.
Szparką przez płot uciekają.
A że kocur? To nie dbają!
Co tu robić, sama nie wiem.
Oj inaczej było drzewiej.
- Wiecie kumo, znam ja sekret.
Gdyby kogut wydał dekret,
To by kurczęta właśnie małe
W lewo, w prawo nie zerkały,
Za pędrakiem nie latały!
Gdy już płaczu były bliskie,
Nadszedł kogut Koguciński,
Co był tam na straży blisko.
Władzą kurzą uniesiony,
Dumą, pychą ożywiony,
Zatrzepotał w lot skrzydłami,
Głośno zapiał z honorami
I skłoniwszy się jak pan młody
Uwiódł kurki do ogrodu,
Że kokoszki przygłodniały,
Pożywienia wnet szukały,
O debacie - zapomniały.
Michalina Borodej (15 VI 1982 rok)