biografie   #   wiersze   #   proza   #   bajki i legendy     zagadki i fraszki 
 
A śnieżek pada, pada...
Za oknami śnieżek pada, pada, pada.
Ciemna idzie nocka, cichutko się skrada.
Idzie ciemna nocka, gwiazdeczki rozsiewa,
Sen małym dziatkom kołysanki śpiewa.
Śpiewa kołysanki, mrugają gwiazdeczki,
Maleńkiej Ewuni kleją się powieczki.
Powieczki się kleją, a usteczka śmieją.
Kolebusia husi – Ewunia spać musi.
Już misio zasypia, konik srebrno-grzywy,
Malowana lala i kiciuś leniwy.
A mróz za okienkiem złote baśnie snuje,
Lodową sopelką na szybach maluje.  
Michalina Borodej, 1995 rok
Święty Marcin śniegiem prószy
Mróz siwiutki drogi suszy.
Święty Marcin śniegiem prószy.
Zapaćkana plucha prysła
I na zimę pora przyszła.
Jedzie zima saneczkami,
Krzeszą konie podkówkami.
Mkną w zaprzęgu siwe konie,
Roztańczone dzwonki dzwonią.
W chacie śniegiem otulonej
Trzaska drzewo rozpalone,
Za oknami wicher huczy,
Na przypiecku kiciuś mruczy.
Ćwirka świerszczyk za kominem,
Dawne baśnie przypomina:
O sierotce, krasnoludkach,
Kocie, co chodził w butkach.
Do okienka księżyc zajrzał
I gwiazdeczką w izbie świeci.
Gdy gwiazdeczka się uśmiecha,
Słodko zasypiają dzieci.
W izbie swojsko, ciepło, miło.
Cyt, bajeczka się skończyła.
Michalina Borodej, 1995 rok  
Chełm
U podnóża tej góry, jakby ptak srebrnopióry
Osiadł się gród wspaniały przed laty
Gdzieś zza dębu, czy chaty
Wyszedł misiek kudłaty
Czystą wtedy pił wodę w Uherce
Znać był w wielkiej rozterce, bo zostawił tu serce
I na zawsze zostawił swe znamię
Kiedy Tatar nadchodzi we krwi Lachów tu brodzi
W pień wycina tu ludność osiadłą
Wtedy misiek czarownik – niepojęty wojownik
Rykiem wroga odwagę ich łamie
Ustępują Tatarzy, widać strach na ich twarzy
I choć żółci od strachu pobledli
Wtedy misiek wspaniały, zdrowy, czysty i biały
Z grodem tym wieczne czyni przymierze.
Antonina Piątek
Ciuciubabka
Jeden, dwa - Janek ma,
Trzy, cztery - smaczne sery,
Pięć, sześć - Tomek ciuciubabką jest!
Ciuciubabka! Ciuciubabka!
Chodzi po pokoju, kroczy,
Zawiązała chustką oczy,
Teraz pomalutku człapie.
Kto niezdara tego złapie!
Na stoliku stoi kwas,
Łapaj ciuciubabko nas!
I Tomaszek w prawo, w lewo,
Dokoluśka się obraca,
Stół dotyka i piec maca.
Tam za piecem stoi Jadzia,
Pod stolikiem siedzi Madzia,
Więc Tomaszek niby nic
Pod stoliczek kic!
Raz, dwa trzy! A tuś Magda!
A tuś mi! Teraz kolej na Magdusię,
Ciuciubabką zostać musi,
Nie ma sprawy, żadna gadka,
Teraz Madzia ciuciubabka!
Ciuciubabka! Ciuciubabka!
Po ulicy chodzi, człapie,
Śpi za piecem, mocno chrapie.
Na stoliku stoi kwas,
Łapaj Magdalenko nas!
Michalina Borodej, 1991 rok