- Brzeźno należało do parafii Świerże,
następnie do parafii Kamień. Z powodu znacznej odległości nabożeństwa
odbywały się przy kapliczce, natomiast lekcje religii w domu
Cecylii Mazurek. W latach 1982 - 84 mieszkańcy Brzeźna własnym
sumptem pobudowali kościół filialny. W 1998 roku została
erygowana parafia p.w. Najświętszej Marii Panny Matki Kościoła, obejmująca miejscowości: Brzeźno, Ostrowy i Kępa.
-
- Kapliczka została
wybudowana w 1958 roku przez mieszkańca Brzeźna Jana Dolaka wg
projektu Leszka Pastuszaka. Można ją opisać następująco: murowana kapliczka typu domkowego
pod dwuspadowym, krytym blachą dachem. Jest usytuowana w środku
wsi, obok domu numer 120, przy rozstaju dróg do Dorohuska, Kępy,
Żalina i Chełma. Zbudowano ją na środku prostokątnego placyku.
Jest zwrócona do drogi, z którą łączy ją betonowy mostek ze
stalowymi poręczami. Plac jest ogrodzony ażurowym ogrodzeniem z
metalowych ram wspartych na metalowych słupkach, z prostą bramą od
frontu. Wzdłuż ogrodzenia rosną lipy. Kapliczkę wieńczy pozorna
sygnaturka z krzyżem. Wejście przysklepione łukowo, z flankującymi
arkadowymi niszami. Wnętrze kapliczki jest nakryte kolebką,
posiada betonową posadzkę. W całości jest otynkowane, dostępne
od frontu, oświetlone dwoma oknami i przeszklonymi drzwiami. Wewnątrz
znajdują się oleodrukowane obrazy.
-
- Kapliczką przez
wiele lat opiekowała się Michalina Borodej, która w 1990 roku
napisała taki oto piękny wiersz:
|
-
- Świątki.
Przydrożna kapliczka
-
- Przez
wioski i miasta wędrowali Świątki:
- Święta
Panienka z Bożym Dzieciątkiem,
- Święty Józef
cieśla i z Padwy Antoni
- I Jan
Nepomucyn i święta Terenia Mała
- W bieli z
aniołkami drogę torowała.
- Święci
aniołkowie, skrzypeczki niosący,
- Raźną
melodyją, to smutną grający,
- Opiewały
na przemian szare ludzkie życie,
- Zależnie
od chwili, co widziały w świecie.
- Idąc w tej
zadumie, w powadze, przed siebie
- Ani się
spostrzegli, jak słońce na niebie
- Pod lasem
powoli zaczęło się zniżać,
- Ciemna,
senna nocka zaczęła się zbliżać.
- W
gniazdeczkach posnęły maleńkie słowiki.
- Cisza błoga
wkoło, ni śpiewu, ni krzyku.
- Jezusiczek
mały znużone ma oczka.
- Czas
spoczynku przyszedł, idzie ciemna nocka.
- Najświętsza
Panienka jęła się frasować,
- Gdzieżby z
Jezusiczkiem mogła zanocować.
- Niewiele myślący
przemówił Antoni:
- - Święta
Kompanijo, mam ja świetny pomysł.
- Niedaleko
za wsią jest kapliczka przydrożna,
- Mieszkają
tam święci, zanocować można.
- I Święta
Panienka tym kontenta była,
- W kapliczce
przydrożnej z radością gościła.
|

fot. 1 Maria
Kowalska


fot. 2 i 3 Joanna Krasowska
|