Pan Jarosław Baciński

Jarosław Baciński, ur. 2.06.1965 r. w Wąbrzeźnie. Absolwent Wydziału Sztuk Pięknych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, specjalność konserwatorstwo zabytków oraz Studiów Podyplomowych Zarządzanie Finansami i Marketing - UMK.
Liczne artykuły z zakresu historii, historii sztuki i konserwatorstwa.
Praca monograficzna: „Zamek biskupów chełmińskich w Wąbrzeźnie”, „Wąbrzeźno 2004 r.” oraz przygotowana do druku książka: „Wąbrzeźno. Rozwój urbanistyczny na tle historii miasta”.
Członek Stowarzyszenia Konserwatorów Zabytków Oddział Mazowiecki.
Zajmuje się problematyką architektury militarnej w Polsce.

















13 stycznia 2007 roku spotkaliśmy się z panem Jarosławem Bacińskim, dyrektorem ełckiej delegatury Państwowej Służby Ochrony Zabytków, pochodzącym z Wąbrzeźna, autorem kilku książek, między innymi książki pt. „Zamek biskupów chełmińskich w Wąbrzeźnie”. Dowiedzieliśmy się od niego kilku ciekawych rzeczy na temat wąbrzeskiego zamku.
        Przyczyna wyboru tego właśnie tematu była, jak mówił pan Jarosław, bardzo prozaiczna - była nią mianowicie „wewnętrzna potrzeba”, poza tym „(...)temat do tej pory nie był wyczerpujący i w pewien sposób nie satysfakcjonował. Przed wojną książkę o zamku wąbrzeskim napisał pan Stańczewski, trochę napisał też Szlachcikowski, jednak były to badania mało profesjonalne i amatorskie...”. Pan Baciński jest konserwatorem zabytków, ukończył studia na Wydziale Sztuk Pięknych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu i jego specjalizacja, jaką jest architektura średniowiecza i czasów nowożytnych, niejako „narzuciła” temat pracy.
        Z rozmowy z panem Jarosławem dowiedzieliśmy się mnóstwa ciekawych rzeczy, np. tego, iż wąbrzeski zamek był miejscem spotkań wielu ważnych osobistości, takich jak bp Jan Dantyszek, czy wielki mistrz krzyżacki, „(...)często bywało także tak, że po prostu nawzajem się odwiedzano...”. W długiej i burzliwej historii naszego miasta odnotowano także „przetoczenie się” przez nie wojsk szwedzkich w XVII wieku. Z zamku wąbrzeskiego nie zostało dziś zbyt wiele, a to dlatego, że po pewnym czasie biskupi chełmińscy przenieśli się do nowo wybudowanego dworku w Lubawie, a pozostawiony bez opieki zamek po prostu niszczał. Także mieszkańcy Wąbrzeźna się do tego przyczynili, zabierając z zamku pojedyncze cegły.
        Zamek wąbrzeski, przez większość osób zapomniany lub uznany za niewart jakiejkolwiek uwagi, jest tematem niezwykle pasjonującym. Wszystkim, którzy chcieliby lepiej poznać historię naszego zamku, polecamy książkę pana Bacińskiego, pt. „Zamek biskupów chełmińskich w Wąbrzeźnie”.