Wizyta w Sławsku Wielkim

Sławsk Wielki - wieś położona na zachód od Kruszwicy, w ramach pewnego zadania wybrałam się do tamtejszej podstawówki. W tle słychać kujawskie rytmy, a na ścianach wiszą zdjęcia pań w tradycyjnych, regionalnych strojach. Budynek ten, ma mało wspólnego z moją byłą szkołą. "Sielskość i anielskość" tego miejsca przypomina raczej przedszkole. Nie mogę wyjść z podziwu oglądając wystrój klas, w których dominują motywy kujawskie. Czas jakby zatrzymał się w miejscu...

Zaraz czeka nas próba Zespołu Pieśni i Tańca Kujawy, który tworzą panie i panowie ze zdjęć na ścianach. Okazuje się jednak, że wystąpi młodsze pokolenie tego zespołu - grupa dziecięca. Pan Czesław Wiśniewski - kierownik zespołu, wita nas z radością. Jest zadowolony, że grupa maturzystów zainteresowała się ich pracą w "małej ojczyźnie", jak określa Kujawy. Muszę przyznać, że po kilku przyśpiewkach, zaczęłam wykazywać znudzenie, jednak podziw w zaangażowanie tych "dzieciaczków", nie mijał. "Uśmiechać się, głowy do góry, bo inaczej słonko nie wzejdzie!" - krzyczy pan Czesław. Robi to stanowczo, ale widać, że uczniowie go uwielbiają. Ze świeczką szukać teraz ludzi z takim bezinteresownym poświęceniem. "Jeszcze niedawno gmina obcięła fundusze na działalność zespołu i była praca społeczna, ale teraz również nie ma z tego wielkich pieniędzy..." - Zali się pan Wiśniewski. Jednak uśmiech tych dzieci może wynagrodzić wszystko. Ja również opuszczam tę oazę szczęśliwości z lepszym nastawieniem do życia.