![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
|
|
Zima Zima, to na Kaszubach czas odpoczynku, zabaw, świętowania. Dawniej w czasie długich zimowych wieczorów młodzież odwiedzała kolejno sąsiadów i w atmosferze niesamowitych opowieści, pieśni, muzyki i wesołych rozmów skubała pióra lub przędła wełnę na kołowrotkach. Najpiękniejsze jednak na Kaszubach były i są do dzisiaj święta Bożego Narodzenia. Osobliwością Kaszub niespotykaną gdzie indziej jest to, że obrzędy związane ze świętami rozpoczynają się bardzo wcześnie - już w czasie adwentu. Przed WigiliąChodzenie z szopką rozpoczyna się już dwa tygodnie przed Gwiazdką. W wigilię Bożego Narodzenia, w niektórych rejonach Kaszub, wieczorem młodzież urządzała wrzawy obrzędowe w ogrodach i na polach. Strzelaniem z batów, graniem na bazunach i rogach pasterskich, dzwonieniem dzwonkami i tekstem obrzędowym np. "Jędrzne jabłka, jędrzne kreszki na ten nowy rok...", wypraszano urodzaj w przyszłym roku. Do świąt przygotowywała się cała rodzina.
Odbywało się wielkie sprzątanie, bo od Wigilii aż do Trzech Króli nie wolno było ani prać, ani szyć, ani prząść. BożenarodzenieW Wigilię gospodarz przynosił do domu snopek nieomłóconego zboża, który stał w kącie przez całe święta. Miał on przynieść dobrobyt do chaty. Obecnie zastąpiony jest pięknie ustrojoną choinką. Pod obrus kładziono siano lub słomę. Zgodnie z tradycją na stole powinno znaleźć się 12 potraw (tyle, ilu było apostołów). Wszystkie potrawy postne. Są i zawsze były to przede wszystkim ryby. Nie mogło też zabraknąć kaszubskiego chleba (przyrządzonego z mąki żytniej, drożdży oraz ugotowanych i dobrze ubitych ziemniaków). Na świątecznym stole koniecznie powinno dawniej i dziś znaleźć się nakrycie dla strudzonego wędrowca. Dawniej resztki jedzenia świątecznego zanoszono inwentarzowi, co miało zapewnić dobry chów zwierząt domowych. Jednak wraz z pojawieniem się w tradycji opłatka - gospodarz daje go też zwierzętom. Zwierzęta w tą noc podobno mówią ludzkim głosem, jednak na Kaszubach nie wolno ich podsłuchiwać, gdyż mogłoby to przynieść nieszczęście. Dzielenie się opłatkiem przed rozpoczęciem kolacji i składanie sobie wzajemnie życzeń weszło już na stałe do tradycji. Podobnie jak choinka. Ważne jest także pojednanie się w tym dniu zwaśnionych sąsiadów, rodziny. Kolacja rozpoczynała się około 18 -19 godziny, wraz z wzejściem pierwszej gwiazdki na niebie.W tym czasie przychodzą kolędnicy, zapowiedziani wcześniej przez Gwiżdża.
W Sylwestra obecnie rozpowszechnione są huczne zabawy kończące stary rok i rozpoczynające nowy - nie są one jednak tradycją ludową. Na Kaszubach nadal odnaleźć można dawne zwyczaje. Między innymi psoty, jakie czyni młodzież mieszkańcom. A to wyjmą bramę z zawiasów i przeniosą w zupełnie inne miejsce. Zdarza się nawet, że przeniosą samochód. Czynią wiele psót. Dawniej w celu zamówienia uroku chłopcy i dziewczęta przed zmrokiem okrążali zabudowania, podwórka, sady, pola, dzwoniąc dzwonkami od krów i owiec i śpiewając różne pieśni. Przed północą z klekotkami, terkotkami (knarami i sznerami), grając i hałasujac wychodziła aż do granic wsi przepędzając złe moce i stary rok. O północy witano Nowy Rok grając na bazunach, strzelając z fuzji i batów. Podczas sylwestrowej nocy, między godziną 23 i 14, dziewczęta stają przed lustrem i wywołują odbicie twarzy przyszłego męża. Gdy się pojawi, nie wolno dziewczynie wymówić jego imienia, gdyż grozi to jego śmiercią. Karnawał i zapustyOd Trzech Króli aż do zapustów trwa karnawał. Jest to okres hucznych zabaw tanecznych, kończących się w ostatki, których kulminacja przypada w zapustny wtorek. Dawniej w zapusty piekło się placki (plińce). Nawet najbiedniejsi jedli w tym dniu mięso. Według przysłowia "Chto w zapustë nie je miasa, tego mëgi (komary) ob lato zjedzą". Tańczono bez umiaru; "zapustni tuńc, zdrowia kuńc" - mówi kaszubskie przysłowie, ale też "Chto w zapuste nie tańczy, temu len nie rosce". Stąd powstał obrzędowy taniec "Na długi len". U Kaszubów bytowskich obrzędy zapustne odprawiano prawie wyłącznie w karczmach. Zwyczaj chodzenia w zapusty różnych przebierańców zachował się aż do naszych czasów. Dozwolone są różne swawole i wybryki.Wszelkie szaleństwa mogą trwać do północy. Potem nadchodzi Wielki Post, cisza i spokój. W Popielec posypuje się głowy popiołem żałując za popełnione grzechy i otrzymując ich odpuszczenie. | ||||