|
Szwajcaria Kaszubska
Nadawanie obcych nazw różnym regionom nie jest zjawiskiem niecodziennym. Nie wiemy dokładnie, czy nazywanie powiatu kartuskiego Szwajcarią Kaszubską dokonało się za sprawą Niemców, czy Polaków. Nie jest to w zasadzie bardzo istotne. Nazwa jest sztuczna, ale przyjęła się i nie ma powodu, żeby jej nie używać.
Dotychczas ustalono, że pierwszym, który użył nazwy Szwajcaria Kaszubska, był ks. Jakub Fankidejski. Część powiatu kartuskiego określił on tak w "Słowniku geograficznym Królestwa Polskiego" . Po nim Szwajcarią Kaszubską nazywał Kartuskie ks. Konstanty Damrot w "Szkicach z ziemi i historii Prus Królewskich". W wierszu "Kartuzy" Damrot pisze:
|
Na "Raj przenajświętszej Marii",
Dziś "Stolicę kaszubskiej Szwajcarii",
Rozlała noc swoje urocze cienie...
W przewodniku Karla Pernina "Wanderungen durch die Sagen. Kassubei und die Tuchler Heide" nie ma ani słowa o Szwajcarii Kaszubskiej, chociaż Pernin był sędzią w Kartuzach i znał dobrze Kaszuby. Widocznie wśród Niemców nie używano tej nazwy potocznie. Ale już w monografii Kartuz A. Kellera Szwajcaria Kaszubska występuje w tytule: "Karthaus in der Kassubischen Schwei"). Za nim poszedł Wilhelm Schwandt, dając obszernemu przewodnikowi tytuł "Carthaus und due Kassubusche Schwei". Zastanawiające jest, że w drugim wydaniu tytuł uległ zmianie na "Karthaus und die Karthäuser Schweiz". Mamy tu więc Kartuską Szwajcarię
|
A. Majkowski uważał, że powiat kartuski nazwali Szwajcarią Kaszubską turyści w połowie XIX wieku. Był tej nazwie niechętny, ale widocznie tak się już utrwaliło, że swój przewodnik nazwał "Zdroje Raduni. Przewodnik Po tak zw. Szwajcaryi Kaszubskiej z mapą i 22 ilustrcyami". Następne wydania miały już uproszczony tytuł "Przewodnik po Szwajcarii Kaszubskiej".
|
Nazwa ta przyjęła się dla powiatu kartuskiego. Izabella Trojanowska w przewodniku "Szwajcaria Kaszubska" rozszerzyła ją na powiat kościerski, z włączeniem całego jeziora Wdzydze. Wyszła z założenia, że za czasów Majkowskiego centrum turystycznym były Kartuzy i okolice, obecnie to centrum się poszerzyło i dlatego na środkowych Kaszubach stanowi ono spójną jedność.
Kaszubi zatem mają swoją niby-Szwajcarię. Ale czy słusznie? Dla nich jest ona piękniejsza niż ta właściwa, chociaż łączą je z nią tylko lasy i wody, które barwią się cudownie o każdej porze roku. I przyciągają turystów, których cieszą oko może bardziej od Kaszubów niespotykanymi w Polsce krajobrazami i gdzieniegdzie jeszcze absolutną ciszą.
|
|
Zdjęcia pochodzą z ksiązki Andrzeja Stachurskiego "Przyroda Polski, Świat Zwierząt", Wydawnictwo AFW Mazury, Olsztyn. Tekst zaś z "Nowego Bedekera Kaszubskiego"(patrz w bibliografii).
|